Czasami są takie dni, że choćby nie wiem co, musisz wciągnąć coś słodkiego, bo inaczej wszyscy w twojej okolicy źle skończą. Czasami jest też tak, że do twoich drzwi niespodziewanie pukają znajomi, a ty właśnie wyjadłaś ostatnie ciasteczka z kuchennej szafki i nie masz czym ich poczęstować do kawy. Ten placek uratuje twój honor, a do tego gwarantuję, że jest prze-pysz-ny! Nie będziesz mieć problemu z jego wykonaniem, bo w jego skład wchodzą same podstawowe składniki, a jego przygotowanie jest ekspresowe. Gotowi na przepis? Go!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 sierpnia 2016
poniedziałek, 4 lipca 2016
Matka piecze: leśny mech
Zabawne jest to, że jedną z pierwszych rzeczy, o której chcę opowiedzieć, jest ciasto które
pierwszy raz upiekłam jakiś miesiąc temu, a później okazało się tak
smaczne, że jeszcze kilka jego blaszek puściłam w świat, do ludzi z
moich okolic i tym samym zarobiłam (tak!) trochę pieniążków na przysłowiowe waciki. Kto wie,
może moim dodatkowym zajęciem na macierzyńskim będzie kariera małego
cukiernika? ;)
Wracając do samego ciacha. Jest pyszne, zaskakuje efektownym wyglądem
i jest tak proste, i szybkie w wykonaniu, że poradzi sobie z nim nawet
mama kilkumiesięcznego brzdąca (mamy, wy wiecie o czym ja mówię). Sekret
tkwi w… szpinaku!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

