Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki dla dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki dla dziecka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 sierpnia 2016

Wyprawka noworodka, czyli czego NIE kupować



Wiesz, że spece od marketingu podskakują radośnie do góry, gdy tylko dowiedzą się, że oczekujesz na narodziny, szczególnie pierwszego, dziecka? Dobrze wiedzą, że wydasz absolutnie każde pieniądze, aby było mu komfortowo, wygodnie i pięknie jak w bajce (trochę o tzw. pieluszkowym zapaleniu mózgu wspominam tutaj). I będą starali się udowodnić, że nie uda ci się osiągnąć tego stanu, bez tych wszystkich pierdół, które wyrzucisz do kosza od razu po tym, gdy na własnej skórze (a raczej skórze dziecka) zorientujesz się, że nadają się tylko do tego, aby zbierać kurz, oraz zagracać i tak kurczącą się niemiłosiernie po porodzie przestrzeń. Im jestem starsza i bogatsza o pewne doświadczenia, przekonuję się raz za razem, że mniej znaczy więcej, i naprawdę, daję sobie rękę uciąć, w kwestii wyprawki dla noworodka ta zasada także się sprawdza. Zdaję sobie sprawę, że skoro upatrzyłaś sobie tę piękną podusię do łóżeczka i zestaw czterech startowych butelek do karmienia w promocyjnej cenie, to pewnie i tak je kupisz, w końcu często pierwszy raz w życiu, pod pretekstem wicia najlepszego gniazda dla swojego maleństwa, jesteś usprawiedliwiona z wydawania tych astronomicznych, nieograniczonych kwot, i co najlepsze  nikt nie zarzuci ci, że wydałaś je na głupoty. Gwarantuję, kac moralny przyjdzie później, za jakieś kilka miesięcy, kiedy już twoje maleństwo będzie na świecie. Jeśli wolałabyś go jednak uniknąć, skreśl z wyprawkowej listy zakupów przynajmniej poniższe rzeczy.